gomma | sleeper | fibore | hansu | smas | mateo | pazabo | dees | RSS
- Nigdy nie grałem w II lidze, ale nie uważam przejścia do Lechii jako sportowej degradacji. Było nie było spadłem z ekstraklasy z GKS Katowice. W tym klubie grać dalej jednak nie zamierzam - mówi 28-letni prawy obrońca, Paweł Pęczak, który od wtorku ma zameldować się w Poznaniu na zgrupowaniu Lechii Gdańsk.
- Katowice, Amica Wronki, Górnik Zabrze i znów Katowice. Teraz Lechia. Czy decyzja o przeprowadzce nad morze wzięła się z atrakcyjności Trójmiasta, czy też może oferta gdańskiego klubu okazała się najbardziej konkretna?
- Podoba mi się nad morzem - choć życie jest tam trochę drogie - lecz do Gdańska przyjadę przede wszystkim grać w piłkę. Lechia wyraziła mną zainteresowanie i właściwie porozumieliśmy się z działaczami co do warunków. Od dziś rozpoczynam treningi z nową drużyną, z którą chcę się związać rocznym kontraktem.
- Dlaczego rozstajesz się z GKS Katowice?
- Jak już Mirosław Widuch, symbol Gieksy zdecydował się na odejście, to stwierdziłem, że nie ma co dłużej czekać. A tak poważnie, największym problemem była kiepska sytuacja organizacyjno-finansowa klubu. Prezes Piotr Dziurowicz zalega mi z pięcioma wypłatami, a nie ma widoków na to, by coś miało się szybko w Katowicach zmienić.
- Można było utrzymać się w ekstraklasie? Chyba nie...
- Na pewno hańby swoją postawą nie przynieśliśmy. Spadliśmy z honorem, bo proszę zauważyć, że sporo meczów przegrywaliśmy w minimalnych rozmiarach. Brakowało trochę szczęścia. Choć nie tylko tego.
- Słyniesz z twardej, nieustępliwej gry.
- Taki się już urodziłem, taki mam po prostu charakter. Nie odstawiam nogi, ja lubię po prostu na boisku walczyć. Kibicom Lechii mogę obiecać, że będę zap... od 1 do 90 minuty.
- Sławomir Wojciechowski, dziś zawodnik Lechii, a kiedyś Katowic, żartował, że wychował cię na swojej piersi.
- Sporo prawdy w tych słowach. Gdy zaczynałem swoją przygodę w ekstraklasie, właśnie w barwach Gieksy, wówczas w szatni najwięcej do powiedzenia miał Wojciech i Adam Ledwoń. Obaj grali w środku pomocy, a ja biegałem za nimi w roli defensywnego pomocnika. Dużo się od nich nauczyłem i z chęcią zagram znów ze Sławkiem w jednym zespole.
- Mało jednak brakowało, a trafiłbyś do Podbeskidzia Bielsko-Biała.
- Dostałem sygnały, że ten klub chce mnie pozyskać, a wyszło z tego jedno wielkie nieporozumienie. Przez to właśnie zwlekałem nieco z odpowiedzią dla trenera Marcina Kaczmarka. Teraz jednak wszystko jest już jasne. Ważne, że w Gdańsku jest dla kogo grać, klub jest wypłacalny i wynajmie mi mieszkanie. Jestem więc pełen optymizmu przed nowym sezonem.
konto oszczędnościowe Last minute Tunezja materiały budowlane jelenia góra okna drewniane psycholog wrocław
ser oklejanie samochodów praca Obowiązki informacyjne piece akumulacyjne